Brak szacunku
Nescafe! Opisałaś tu sytuację żywcem wyjętą ze szkoły podstawowej, czy "młodszej" średniej. On, nastoletni "menago" i ona - wzdychająca do niego "szara myszka". On wie, że ona zrobi dla niego wszystko a że nie może pokazać słabości przed kumplami, więc trakcuje ją jak szmatę na wszelkie możliwe sposoby. Ona natomiast "spija resztki z pańskiego stołu" i bierze za dobrą monetę nawet to, że dziś wyjątkowo jej nie ubliżył. To są typowe dla dzieciaków, tzw. szczeniackie zagrywki. Powtarzam - SZCZENIACKIE. Wy jesteście już dorosłymi ludźmi, więc zarówno Twoje jak i Twojego faceta zachowanie jest ŻAŁOSNE I IDIOTYCZNE. Jak Ty, kobieta po porzjściach i on - ojciec i były mąż możecie robić z siebie takie dzieci? Aż tak bardzo siebie nie lubisz, że pozwalasz się traktować jak naiwna piętnastolatka? Wybacz ostre słowa, ale nie umiem nazywać rzeczy po imieniu używając ładnych słów. Zastanów się czego jesteś warta - traktowania "per noga" czy normalnego życia u boku normalnego faceta.


  PRZEJDŹ NA FORUM